sobota, 20 grudnia 2014

W świątecznym nastroju

Przemiłej chwili podczas Wigilii, marzeń spełnienia w dniu Bożego Narodzenia wrażeń moc w Sylwestrową noc, dużo uroku w Nowym 2015 Roku.
Żywiecka bibułkowa bombka: Kaya.

niedziela, 30 listopada 2014

Zima za pasem

Zimno za oknem, a ja już odkurzyłam moje wysłużone łyżwy. Nie mogę się doczekać pierwszych ślizgów. Mam nadzieję, ze za dwa tygodnie sezonowe lodowisko, które bardzo polubiłam, zostanie otwarte.
Szperając w necie, zaczęłam sięgać głębiej w historię łyżwiarstwa i tak trafiłam na informację o pierwszych łyżwiarzach na stronie muzeum łyżwiarstwa.
Myślałam sobie, że XIX wiek, ale nie, XVIII? też nie. Początki łyżwiarstwa sięgają dużo wcześniejszych czasów 4000 lat p.n.e. W Biskupinie wykopano kościane łyżwy z IV w.
Technika jazdy na nich nie przypominała obecnej. Odpychano się drążkami lub odpychano się jedna nogą i szybko ją dostawiano do drugiej. Łyżwy z metalową płozą przymocowaną do drewnianej listwy w kształcie zbliżonej do podeszwy buta, przymocowane rzemykami do butów, pojawiły się już XIV wieku w Holandii (tak podają źródła, z których korzystałam pisząc post). Miały grubość ok 1 cm i nie miały rowka.
Najsłynniejszą łyżwiarką jest Święta Ludwina ze Schiedam (Lydwine, Lydwid, Lidwid, Liduina of Schiedam), która jest patronką wszystkich łyżwiarzy.
za Wikipedia:
Liduina była córką stróża, pochodziła z biednej holenderskiej rodziny. W wieku 14 lat upadła w czasie jazdy na łyżwach i połamała kilka kości. W wyniku czego bardzo cierpiała i nigdy nie doszła do zdrowia. Większość swojego życia spędziła w łóżku. Wiadomo, że pomimo swojego cierpienia pomogła wielu ludziom, którzy ją odwiedzali poprzez samą rozmowę dawała im nadzieję oraz za jej sprawą dokonywały się cudowne uzdrowienia.
14 marca 1890 roku została ogłoszona Świętą przez Papieża Leona XIII.
Żyła 53 lata ur. 18 marca 1380 r.
zmarła 14 kwietnia 1433 r.
14 kwietnia jest dniem wspominania Świętej Ludwiny.
W Holandii poruszanie się na łyżwach służyło do przemieszczania się po zamarzniętych kanałach. Potem dopiero jako forma zabawy. Przez kolejne wieki łyżwiarstwo stawało się bardziej popularne jako zabawa i sport, największą popularność osiągnęło w XVIII wieku. Są wzmianki o tym, że była to też ulubiona rozrywka władców, m.in. Maria Antonina, Napoleon I i III, a nawet słynna Madame Pompadour.
Basilica of Saint Liduina - Singelkerk poświecona przez Papieża Jana Pawła II

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.virtualtourist.com
Johannes Brugman's publication, printed in Schiedam in 1498.


Rysunek łyżwiarzy na szwedzkiej mapie datowanie 1539.
(Carta Marina)




Żródło: Wikipedia,
http://www.iceskatesmuseum.com

cdn.
Oczywiście nie napisałam jeszcze wszystkiego, co chciałam i w miarę czasu będę uzupełniać ten wpis.

niedziela, 23 listopada 2014

RZECZYWISTOŚĆ W MINIATURZE - MUZEUM ZIEMI CHEŁMSKIEJ

Chełm
Zapraszam na wystawę domków Anety.
Tym razem domki można podziwiać w Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza.

RZECZYWISTOŚĆ W MINIATURZE

MUZEUM ZIEMI CHEŁMSKIEJ
ul. Lubelska 55, 22-100 Chełm

Muzeum jest czynne codziennie oprócz poniedziałków
wtorek - piątek w godz: 10:00 - 16:00
sobota -niedziela w godz: 12:00 - 16:00

Wystawa potrwa od 20 listopada do 20 grudnia 2014.

Więcej informacji na stronie internetowej Muzeum Ziemi Chełmskiej
http://www.muzeum.chelm.pl/

i tu:
http://www.mzch.pl/?pl_rzeczywistosc-w-miniaturze,817

a tu plakat:

http://www.mzch.pl/userfiles/Rzeczywostosc_Zaproszenie.jpg

niedziela, 17 sierpnia 2014

Fingerless gloves, czyli mitenki i coś na deser

Suknia ślubna 1996
Mitenki, szydełko, Kaya
Wedding dress 1996
Fingerless gloves by me 2014



Deser Pavlova, ale zmodyfikowany przez znajomą z Sydney, tzw. wersja Yvonne's Pavlova deconstructed: jogurt naturalny, owoce (truskawki, banany i jagody oraz pokruszona beza (deconstructed).
Moja wersja: lody, na to bita śmietana kremówka, na to borówki amerykańskie, maliny z mojego krzaka, mini bezy pokruszone i nie oraz dla ozdoby moje ulubione miśki z Jutrzenki (naturalne bez chemii).
Oryginalny torcik Pavlova, jest to płaski spód bezowy, na to położony krem ubity ze śmietany kremówki (30% lub więcej, jak uda Wam się kupić) ewentualnie z dodatkiem żelatyny, ja nie dodaję), na to położone pokrojone banany, truskawki, borówki amerykańskie, lub maliny, całość polana sosem z owoców

Tu wersja bardzo łatwa do zrobienia samemu torcika Pavlova http://www.wielkiezarcie.com/recipe59569.html


A tu moja oszukana wersja, bo z lodami, gotowa w 2-3 minuty (tyle trwa ubicie kubka śmietany kremówki) Polecam. Lody takie jakie lubicie, czysta ubita śmietana kremówka bez żadnych dodatków, owoce i bezy. Smacznego!

sobota, 16 sierpnia 2014

Weekend

Jest weekend, a ja dalej szydełkuję. Złapałam tzw. wenę i jest mi dobrze. Powstają kolejne mitenki do sukienki, tym razem dla znajomej. W między czasie wciągam się tematycznie w średniowiecze, a dokładnie w stroje. Daleko mi do pochłonięcia całej wiedzy, ale troszkę sobie przyswoję wiadomości na temat strojów i zwyczajów. Czekam na zamówiony len i szykuję się do szycia. Lektura na weekend. Skończyłam czytać kryminał, więc teraz muszę odreagować. http://kayadollsworld.blogspot.com/

niedziela, 10 sierpnia 2014

Znów szydełkuję

Kocham kiedy moje myśli są swobodne, kiedy rano nie dzwoni budzik, kiedy wstaję jak mam na to ochotę i czuję się wyspana i zrelaksowana. Wtedy najlepiej mi się szydełkuje. Wychodzą z pod moich rąk takie oto drobiazgi. Długo projekt czekał na realizację. Najgorzej było zacząć. Potem decyzja, jakiej mają być długości. Myślę, że moje szydełkowe mitenki są w sam raz. Będą do sukienek.

sobota, 9 sierpnia 2014

Marzenia się czasem spełniają

Marzenia się czasem spełniają, trzeba nad nimi pracować, czasami zarywać noc, ale warto. Ale o tym innym razem. Pudełko z moją pierwszą suknią empirową.

Nowiny Paryzkie Nr 3

1883 rok, tiurniura jest większa i bardziej zdobiona. Tył jest bardziej wypiętrzony i przypomina półkę. Tym razem modelka z mojego papeirowego studia prezentuje suknię dzienną. Magazyn modowy Der Bazar, 1886 r. Paper doll z Muzeum w Gliwicach

niedziela, 22 czerwca 2014

Domek na wodzie

Mały domek na stawie. Zwykle siedzą w nim dzikie kaczki. Dzisiaj pogoda była kapryśna, a kaczek nie było. Small house on the lake. Wild ducks usually are inside. Today the weather was changeable, and there were no ducks.