niedziela, 12 maja 2013

Rajd 360 stopni dookoła Gliwic

Czwarty już Rajd 360 stopni dookoła Gliwic. Fajna impreza, ale w tym roku pogoda nie dopisała. Nie było to przeszkodą, a rajd w drugim dniu dotarł na moje osiedle. To był miły widok w takim szarym dniu. Cześć trasy była do pokonania pieszo, część na rowerach. świetna impreza. Brak mi grupy wsparcia, bo pewnie też bym wystartowała, gdyby było z kim. ;) Nie patrząc na pogodę i deszcz za oknem, ubrałam się ciepło, zaopatrzona w drugą pelerynę pojechałam sobie na mój mini rajd po ścieżkach. W deszczu tez fajnie się jeździ, bo jest mało przechodniów i można po chodniku jeździć bez przeszkód.

sobota, 11 maja 2013

Cats 2

Gotowa firanka, a dokładnie lambrekin wisi już w kuchni. Kolejny mój projekt, to dorobienie firanki do już istniejącej, którą pokazałam już wcześniej: gdzie jest motyw z kaczuszkami. Znalazłam materiał z którego była uszyta i myślę, że jak tylko kupię białą mulinę i kordonek Ariadna, o podobnej grubości, to firanka będzie gotowa jeszcze w tym roku. Plany są, tylko trzeba poszukać więcej czasu.

piątek, 22 lutego 2013

Cats

Uwiodły mnie znów kotki. Powstaje kolejna taśma z kotami.

Zimowe zabawy

Powrót do dzieciństwa. kto z was robił takie małe sypialnie dla stworków lub maleńkich laleczek? Zima trwa, a my możemy się jeszcze pobawić, jak nikt z dorosłych tego nie widzi. Można też zaprosić swoje małe dzieci do zabawy. Wystarczy dać im pudełko po zapałkach, kilka serwetek, ścinków materiału, coś do wypełnienia stworka (ja użyłam waty poliestrowej ze starej poduszki, którą wcześniej wyprałam) i klej do tkanin. Mniejszym dzieciom, przy wycinaniu nożyczkami stworków z filcu, można pomóc.

wtorek, 25 grudnia 2012

Nowy kalendarz na parapecie (bezterminowy) Namęczyłam się, bo jest bardzo mały: kostki dni 6x6x6 mm, prostopadłościany miesiącami 12x3x3 mm projekt kalendarza mam z czyjegoś bloga, ale niestety nie wiem z którego :(... był udostępniony do druku za free
Mini gazetniki, mają po 2 cm szerokości: podpatrzone, ale projekt i wykonanie są moje. Nie widać, ale jeden jest w tonacji brązowej (do salonu lub przedpokoju na parterze), drugi w szarej - pójdzie do kuchni pomalowane
po postarzeniu
Toaletka Hello Kitty po przemalowaniu dołączyła do niebieskiego kompletu. Nie jest to stan zadowalający, ale myślę, że jak na bierze "patyny", to nie będzie tak odstawać od reszty mebli.
Toaletka przed pomalowaniem. Uwaga, można ją kompletnie rozłożyć na części. Uważam, że to jest bardzo przydatna informacja.
Szukam linku do bloga, osoby, która kompletuje tą serię. Tak z czystej ciekawości.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Christmas Lights

Światełka świąteczne. Lubię sobie popatrzeć. To jedyna taka możliwość być w parku wieczorem i nie bać się, bo są światełka, bo są ludzie. Nie mogłam sobie odmówić i po kolacji pojechałam do parku, żeby zobaczyć. Do pędzących nad głową sań z reniferem prowadzi oświetlona alejka.

Kuchenka kupiona

Upolowałam, czekała w sklepie specjalnie na mnie. Ostatnia sztuka. Bałam się, że będzie za mała, ale jest OK. Okap sama zrobię, tego plastikowego nie będę kupować. Teraz tylko muszę się zastanowić jak ją przemalować. Takiej różowej, nie zostawię. Kuchenka ma otwierany piekarnik, w środku jest w kolorze ciemnoszarym. Kuchenka jest solidna. Generalnie cała seria wykonana jest z dobrej jakości tworzywa. Palniki w kształcie głowy Kitty są dla mnie szokujące, ale się da je ściągnąć i w pozostawione dziury w blacie można nasadzić coś innego, co będzie imitować palniki.
Do domku zrobiłam dla lalek taką małą półkę z ozdobami na Święta. Taka mała robótka w bezsenną noc.